sobota, 8 lutego 2014

Rozdział IX

Mijały kolejne tygodnie, podczas których wiele się zmieniło, choć owe zmiany były mało dostrzegalne dla zwykłych ludzi. Zachowywali się tak jak dotychczas, ale łączył ich jeden sekret. Sekret kuszący, pociągający, a jednocześnie kruchy i delikatny, z nutą tajemniczości i magii. Jak wygląda teraz ich życie ? Ona sprawdza się w pracy odnosząc coraz to większe sukcesy, co utwierdza ją w przekonaniu, że nadszedł najlepszy okres w jej karierze i nic nie jest w stanie jej powstrzymać w osiągnięciu postawionego sobie celu. Nadal pozostaje w związku z Michałem zapewniając go co do swoich uczuć, który w ostatnim czasie stał się bardziej podejrzliwy niż był dotychczas. A On ? Nadal jest piłkarzem Borussi Dortmund z którą zmierza po najwyższe cele i ciągle się rozwija. Jego życie toczy się wokół piłki , która jest jego największą miłością. Ale zarówno Jego, jak i Klaudię, łączy wspomniany sekret. Oboje tkwią w tajemnym związku, który jest po prostu romansem. Potajemne wyjazdy, spotkania, kolejne wymowki to od dłuższego czasu nieodłączne elementy ich życia. Ciągle stąpając po kruchej granicy między prawdą a kłamstwem, tkwią w tym, nie mogąc się uwolnić. Czy to jest miłość, wiedzą tylko oni. Jednak z mijającymi dniami, staje się to coraz bardziej poważniejsze. Kłamstwo mające drugą stronę...
Spoglądała na swoje odbicie w lustrze w złotej ramie, które stało tuż obok jej toaletki, przy której spędzała conajmniej godzinę każdego poranka. Idealna sylwetka, dopasowany ubiór, delikatny makijaż i ułożone włosy - cała Klaudia Polańska. Młoda, piękna, utalentowana, twardo dążąca do celu. Jednym słowem kobieta sukcesu. Jednak gdzieś pod tą grubą warstwą pewności siebie, kryje się delikatna dziewczyna, która mimo, że wie czego pragnie, to nie potrafi odnaleźć właściwej ścieżki na życiowej drodze. Każdego dnia, gdy patrzy na swoje odbicie w lustrze, nie widzi siebie z przed kilku miesiący. Na zabój zakochanej w Michale, poza którym nic nie było ważniejsze. Lecz gdzieś w międzyczasie miłość słabła, ogień wygasał aż do teraz kiedy po niej pozostał złudny cień. Miłość znikła, a na jej miejscu pojawiło się kłamstwo.
- Tak idziesz do pracy ? - zapytał Zieliński kiedy jego partnerka przeglądała swoje torebki w celu dobrania najodpowiedniejszej.
- Tak to znaczy jak ? - zapytała nie odrywajac się od czynności
- Idziesz do pracy tak ubrana ? Ta sukienka jest zdecydowanie za krótka. W dodatku ten dekolt. Nie podoba mi się to - znów dało się zauważyć jego zazdrość. Coraz częściej.zwracał Klaudii uwagę na jej ubiór czy makijaż. Jednak za każdym razem znajdował się na przegranej pozycji.
- Będziesz mi mówił jak powinnam się ubierać ? Przesadzasz Michał. Wychodzę. Nie czekaj z kolacją, bo wrócę późno - minęła go w drzwiach nie obdarzajac go choćby pożegnalnym pocałunkiem.
- Znowu to samo - odparł sam do siebie, gdy pozostał już sam.






~*~






Kolejny trening minął w spokoju z większym naciskiem jedynie na zagrania taktyczne. Po blisko dwóch godzinach ciężkiej pracy opuścił ośrodek treningowy, wsiadł do swojego samochodu, odrazu włączając klimatyzację która w mgnieniu oka schłodziła jego rozgrzane ciało. Przed zapaleniem silnika zerknął na wyświetlacz telefonu, na którym widniało powiadomienie o nowej wiadomości. Gdy tylko zobaczył nazwę kontaktu i zdjęcie od razu uśmiechnął się pod nosem. Zadowolony, myśląc o zbliżającym się wieczorze w towarzystwie Klaudii udał się do domu, by wszystko przygotować na tę okazję.
Blisko godziny dwudziestej pierwszej zapalił wszystkie świeczki, które ustawił w każdym wolnym miejscu w jego sypialni. Płatki czerwonych róż idealnie komponowały się z czarną błyszczącą pościelą. Kiedy rozległ się dzwonek, spojrzał na efekt końcowy i poszedł otworzyć. Kiedy zobaczył ją przed sobą, znów poczuł to dziwne uczucie, które zawsze mu towarzyszy gdy jest w jej towarzystwie. Zaprosił ją do środka, pomagając zdjąć żakiet który okrywał jej nagie ramiona.
- Michał myśli że jesteś...
- W pracy - dokonczyla spoglądając na Roberta.
- Nie domyśla się niczego ?
- Dziwnie się zachowuje ale wątpię by przyszło mu do głowy że spotykam się z kimś za jego plecami.
- To dobrze - odparł przyciągając ją do siebie. - Zostaniesz na noc ?
- Nie. Nie mogę. Przyszłam tylko na chwilę. Wiesz że muszę wracać.
- Nie. Nie rób mi tego. Nie wytrzymam bez ciebie. Wyjedźmy gdzieś. Choćby na dwa dni.
- Robert - zasmiala się ulegając jego pocałunkom - Żartujesz sobie ? Przecież ty masz treningi, mecze a ja pracę. A Michał ? Co miałabym mu niby powiedzieć ?
- Racja, nie pomyślałem. Ale się tak już nie denerwuj - gładził jej ramiona przyprawiając tym samym ją o zawroty głowy czując jego dotyk na swojej skórze. Obrócił ją w swoją stronę i pocałował co było pierwszym etapem ich dzisiejszego wieczoru, którego finał zakończył się w jego sypialni.
Leżeli wtuleni w siebie, delektując się swoją obecnością. On odpoczywał u jej boku, nie myśląc o niczym, w przeciwieństwie do niej. Znów czuła wyrzuty sumienia, które towarzyszyły jej będąc przy Robercie. Lubiła spędzać z nim czas, rozmawiać, śmiać się. Czuła pełną swobodę, która sprawiała jej przyjemność.
- O czym myślisz ? - zapytał ze spokojem,.mocniej obejmując ją swoim ramieniem.
- O tobie. - odrzekła dodając po chwili - O nas. Nie wiem do czego to wszystko nas zaprowadzi.
Rozumiał jej wątpliwości, lekki strach przed niewiadomą ale jednoczesnie chciał wiedzieć co na prawdę będzie dalej. Nadal jest tym ' drugim ' . Tym, z którym widuje się w tajemnicy, w ukryciu. A On już chyba tak nie chce. Już nie chce liczyć się z przyjaźnią, z ludźmi - chce z nią być. Tak prawdziwie. Wieczorami, gdy zasypia, myśli o niej, wyobraża soebie, jak mogłoby wyglądać ich wspólne życie. Już nie bawi go ta zabawa, w którą się bawią. Chyba w końcu odnalazł, to czego szukał. Miłość. Może ona go znalazła. Ale to nie ma znaczenia. Zakochał się. Teraz, wie czym jest prawdziwa miłość.
- Klaudia ? - spojrzała powolnie w jego oczy, w których dostrzegalne było zaciekawienie, zainteresowanie
- Muszę ci coś powiedzieć - podparł się, dłonią przejechał po jej delikatnym policzku - Zakochałem się. Zakochałem się w tobie. Chce z tobą być. Chcę ... - nie dokończył. Kobieta owinęła się pościelą, opuszczajaąc jego łózko, nakładając na siebie swoje ubrania - Co ty robisz ? Klaudia powiedz coś. Powiedz, że ty też...
- Przestań ! Wiedziałeś jaki jest układ. Niegdy nie powiedziałam, że między nami coś będzie. Nigdy ! - krzyknęła w nerwach odgarniając z ramion swoje włosy.
- Stój ! - zawołał, gdy zatrzasnęła drzwi, wychodząc z jego mieszkania. Oparł się czołem o drzwi, uderzając pięścią o nie. Był zły na siebie o to co powiedział, ale jak długo mógł czekać z tym wyznaniem ? Moze popełnił błąd ? Może On dla niej jest właśnie tylko tym drugim ?
 Kiedy już chciał włączyć telewizję, ponownie rozległ się dzwonek do drzwi. Z nadzieją, że Polańska znów przyszła do niego, pobiegł otworzyć. Tyle, że to nie była Ona.
- Co ty tutaj robisz tak późno ? - zapytał
- Klaudia mnie zdradza - usłyszał krótką odpowiedź, a jego serce biło jak oszalałe, ciało oblał zimny pot. Czyżby prawda wyszła na jaw ?

Obserwatorzy